niedziela, 28 lipca 2013

20 - JUST TELL ME YOU HATE ME

Już minął ponad tydzień od naszego lunchu, od tamtej pory zaczęłam chodzić na uczelnię. Większość moich zajęć odbywają się w ciągu dnia, a ja popadam trochę w rutynę. Wstaję, jem śniadanie, spotykam Aarona, idę do mojej klasy rano, mam obiad, nauka, przechodzę do mojej klasy po południu i wracam do domu.
Kocham to, robię to bo to fajne. Dzień po tym jak Zayn i ja mieliśmy lunch, dostałam sms-a od Aarona, postanowiłam zadzwonić do niego i wyjaśnić mu ten cały incydent w klubie, powiedzieć mu czemu tak szybko musiałam wyjść. Wracałam do domu.
Otworzyłam drzwi otworzyć i zamknęłam je aby dużo ciepła nie wywiało. Powoli zdjęłam buty i położyłam je do szafy. Podniosłam książki i ruszyłam.
- Hallo? - Szłam przez hol, aż do salonu umieszczając moje książki i mój laptop na stoliku.
- Hey
Oczami szukałam Zayn'a, który siedział na ławce kuchni.
- Oh, Hey - Nie wiedziałam, że tu jesteś - Potarłam moje ramię, aby zminimalizować ból wyrządzony przez moją cięzką torbę na ramieniu.
- Ja tu mieszkam - wymruczał z sarkazmem i odwrucił się lekko nadal nie utrzymując kontaktu wzrokowego ze mną.
- Wiem
-Ant przyjeżdża i chciał wiedzieć, czy chcesz iść z nami.
Ant! Nie widziałam Ant'a od dawna bo gdy przychodził ja byłam w szkole.
- Halo, chcesz wyjść, czy nie?
-Ach... - nie mogę, przyjaciele chcą, żebym się z nim spotkała aby omówić pierwsze lekcje.
- Może następnym razem - Wymruczałam ale jednak on po prostu ignorował mnie.
Zabrałam swoje rzeczy na górę i zaczynałam się przygotować, Przebrałam się w obcisłe jeansy i płaszcz beżowy. Ponownie zastosowałam trochę tuszu do rzęs i trochę pudru, zeskanowałam sobie w lustrze i rzeczywiście wyglądałam o wiele lepiej.
Zeszłam po schodach, była 20.36, Zayn'a już nie było. Usłyszałam dźwięk  taksówki. Szybko ulotniłam się z domu zabierając torebkę.
Zapłaciłam kierowcy i wyszłam z pojazdu. Popatrzyłam w dół ścieżki i wyciągnęłam telefon z mojej kieszeni. Dostałam wiadomości. Przejechałam opuszkiem palca po ekranie aby go odblokować i ukazał mi się kontakt Aaron.
- Widzę Cię...
Odwróciłam się, i w pełni zanurzyłam się w silnym uścisku chłopaka.
- Hej! - Postawił mnie na ziemi.
- Hey Aaron, idziemy gdzieś? Jestem głodna.
Złapał mnie za ramię i oboje zaczęliśmy iść w dół szeroką drogą, on też miał na sobie płaszcz jednak jego był czarny.
- Tori, Czemu ludzie sie tak na nas patrzą?
Ja automatycznie popatrzyłam prosto przed siebie. Nagły błysk winy wybuchł we mnie,  przecież powinnam być z Zayn'em, powoli wyciągnęłam rękę z ramienia Aaron'a.
- Wszystko w porządku? - Patrzę i zdaję sobie sprawę, jego spojrzenie jest teraz całkowicie skupione na mnie - cholera
- Tak dobrze, gdzie idziemy?
- To niespodzianka, chodź
- To ten sklep?
- Ah, następny myślę - patrzy na mnie z góry wątpliwie
- Chodź jesteśmy prawie na miejscu
Wyciągnął rękę i szliśmy ścieżką boczną
- Uważaj na schody
- Staram się nie zabić się
W końcu zatrzymaliśmy się w restauracji o nazwie "Barbecoa" wygląda niesamowicie.
Kelner pokazał nam nasze miejsca i zacząć zapisywać nasze zamówienie. Nasze posiłki były smaczne. Aaron mógł czuć się dumny z siebie, powtarzając, że Jamie Oliver gotuje tu czy coś takiego. Rozmawialiśmy o naszych zadań. Czułam, że coś jest nie tak, jakbym nie powinna tutaj być, ktoś mnie obserwował...
- Musze iść do łazienki. A później już wracać - uśmiecham się do Aarona
- Ostatni raz jak do niej poszłaś już nie wróciłaś. To ja w takim razie pójdę złapać taxi a ty mnie dogonisz - posłał mi wymuszony uśmiech, ale potem macha ręką
- Okej - jego oczy zapalają się w podniecenie
Złapał moje ramię nie wiem co powiedzieć, może powinnam iść do domu, już prawie dziesiąta, Zayn prawdopodobnie będzie wkurzony, Spojrzałam na Aaron'a, który wciąż oglądał mnie uważnie.
- Ok, zaraz wrócę - jego twarz się świeciła. Zapłacił i kierował się w stronę drzwi.
Moje oczy zatrzymały się na wysokim mężczyźnie, znanej mi postaci po drugiej stronie pokoju.
- Tori?
- Ant? - Jego wysoka postać była prosto wpatrzona we mnie -cholera
Podszedł do mnie i zamknął w mocnym uścisku
- Ej, co ty tu robisz?
- Jadłam tylko kolację, myślałam, że jesteś z Zayn'em?
- Tak, on jest z tyłu, poszedł na papierosa
- Zayn powiedział ze spotkałaś się z przyjacielem
- Um -Tak
- Ok, masz zamiar powiedzieć kto to był?
- Ant, on jest moim przyjacielem. Patrzę za siebie, aby zobaczyć, czy Zayn nie skończył palić
Wzdycha głośno.
- Czy Zayn wie?
- Wie co?
- Czy on wie o kolacji z mężczyzną a nie o zadaniach, bo to trochę wygląda jak randka
- Och, naprawdę? - jego twarz wyglądała na zdenerwowaną
- Widziałem jak on na ciebie patrzy, ale widziałem też jak Zayn patrzy na Ciebie.
- Co? Nie mogłam powstrzymać frustrację z moim głosem
- A poza tym ja Zayn'a nawet nie obchodzę, powiedział mi to sam
Ant kolejny raz głośno westchnął i potarł swój kark.
- Poważnie? Nie widzisz tego?
- Co?
- Zayn, on...
- Ej naprawdę muszę iść, tak mi przykro - Przeszłam obok niego dając mu przepraszający uśmiech.
- Idę na drinka z moim przyjacielem - Podkreśliłam słowo "PRZYJACIELEM"
- Ok, bądź ostrożna, pamiętaj o Zayn'ie - wyszłam z pomieszczenia i popatrzyłam w dół ścieżki aby zobaczyć Aaron'a, który czekając na mnie.
- Myślałem, że znowu mi uciekłaś - złapał mnie za rękę, ale ja szybko wysunęłam swoją i włożyłam do kieszeni płaszczu.
- Nie wszytko okej.
______________________________________________________

Tak więc po 10 dniach nieobecności znów wróciłam do tłumaczenia <3
Podoba wam się ? :D
Proszę komentujcie... bo ostatnio strasznie mało komentarzy było ;c

7 komentarzy:

  1. Świetny rozdział. Bardzo się ciszę, że tłumaczysz takie fantastyczne ff :) / @AwwMyIan

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kiedy następny? ;0

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział , błagam dodaj następny *____*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze świetny, ale za krótki, a szkoda. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Robisz błędy, i niektóre zdania są niezrozumiałe.
    Proszę następnym razem popraw to ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super. A komentarzy mało bo wszyscy leniwi są i im się nie chce komentować ale na pewno czytają z takim przejęciem jak ja... / MrsMalikslonkoo

    OdpowiedzUsuń