poniedziałek, 24 września 2012

Harry ♥




Poranek zapowiadał się ciekawie. Była piękna, słoneczna pogoda w pierwszy dzień jesieni. Promienie słońca wpadały do twojego pokoju przez zasunięte żaluzje. Cieszyłaś się że nie pada, Bo w UK rzadko zdarza się być tak ładnie na dworze. Wstałaś, ubrałaś się, pomalowałaś i byłaś już gotowa na spotkanie z przyjaciółką z którą umówiłaś się już kilka dni temu. Spotkałyście się w McDonaldzie
. Usiadłyście przy stoliku i zajadałyście się frytkami przy tym rozmawiając. Koło was przeszło 5 chłopaków. W rękach mieli tace wypełnione po brzeg. Usiedli naprzeciwko was. Niby każdy miał jedną tace ale 4 z nich jadło tylko z 2 a ten jedne, blondyn zjadł 3 pozostałe. Zastanawiałyście się gdzie mu się to mieści. Na zewnątrz był taki szczuplutki a w środku pewnie nie miał nic prócz żołądka.
Ale nie on ci się podobał. Chociaż nie można powiedzieć, że był brzydki ponieważ był cudowny. Koło niego siedział ten w lokach. Miał duże zielone oczy i brązową burzę loków na głowie.
TP: [T.I] Przcież to sa Ci, no wiesz. No Ci...
T: Kto ?
TP: Noo One Direction. Ci przystojniacy.
T: O Fuck. No tak. Kurcze jacy oni w realu sa śliczni. Lepiej niz na zdjęciach.
TP: No to prawda a patrz na Louisa...Hmmm jakie ciacho.
T: Eee tam Lui :* Patrz na Hazze :>
TP: Idziemy ?
T: Gdzie?
TP: Po Autografy i zdjęcia :)
T: No spoko.
Poszłyście w ich stronę...
 Stanęłyście przed nimi. Wpatrywałaś się w każdego Po kolei. Każdy z nich miał taki cudowny uśmiech, znaczy czterech z nich, bo blondyn pochłaniał jedzenie i nawet nie zauważył, że podeszłyście.
T: hej mam na imię [T.I] a to jest moja najlepsza przyjaciółka [I.T.P]
TP: Hej.
Z: No siemka dziewczyny .
Li: Fanki?
T: Tak.
L: To chcecie zdjęcie czy autograf?
T: a można to i to?
H: Jasne. A może chcecie z nami usiąść.
T: Naprawdę możemy? Boże to jest nasze marzenie.
TP: Jesteście cudowni.
Z: Nie musisz nam tego mówić, my to już wiemy.
H: No więc jak nas polubiłyście?
T: Dużo by opowiadać…
H: Ale ja mam czas może dasz się zaprosic na spacer ?
T: ja z tobą?
H: No tak ? Nie chcesz ?
T: Jasne że chcę.
H: No to chodźmy. Chłopaki zaopiekują się [I.T.P]
T: Okey.

 Ten spacer odmienił twoje życie o 180 stopni. Jesteś z Harrym już 6 miesięcy. Planujecie Zamieszkać razem i mieć dzieci. Jest jeszcze więcej waszych wspólnych planów ale to już później...
_______________________________________
 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ

3 komentarze: